Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Dzień jak co dzień

Kolejny dzień.. Kolejne dzień z sztucznym uśmiechem, który zaczyna się jak zawsze.  Wstając rano od razu sprawdzam mój telefon z tą głupia nadzieja czy on nie napisał. Jednak to tylko moja chora wyobraźnia, że mógł by napisać. Kiedy zwleczę się w końcu z tego łóżka, muszę ogarnąć się. Moje ogarnianie polega na nałożeniu maskary i pomadki, chociaż i tak nie wygladam dobrze. Rano na szczęście nie muszę dużo rozmawiać z rodziną i jeść śniadania (niby najważniejszy posiłek) bo jak zwykle spieszę sie na autobus. By tradycji było za dość zawsze spóźniamy się wraz z koleżankami na lekcje(nie mowię że to jest dobre). Siedząc w szkole po 6/7 godzinach lekcyjnych mam serdecznie dość wszystkiego. Chociaż mam te głupie szczęście ze na lekcjach mogę pogapić się na tego wymarzonego.. Który i tak nie będzie nigdy mój, choć zrobił mi nadzieję. Wychodząc ze szkoły wreście mogę odetchnąć i być sobą.  Po szkole moja i moich bffoftb jest tradycja iście na plac zabaw i być sobą. ...