Dzień jak co dzień
Kolejny dzień..
Kolejne dzień z sztucznym uśmiechem, który zaczyna się jak zawsze.
Wstając rano od razu sprawdzam mój telefon z tą głupia nadzieja czy on nie napisał.
Jednak to tylko moja chora wyobraźnia, że mógł by napisać.
Kiedy zwleczę się w końcu z tego łóżka, muszę ogarnąć się.
Moje ogarnianie polega na nałożeniu maskary i pomadki, chociaż i tak nie wygladam dobrze.
Rano na szczęście nie muszę dużo rozmawiać z rodziną i jeść śniadania (niby najważniejszy posiłek)
bo jak zwykle spieszę sie na autobus. By tradycji było za dość zawsze spóźniamy się wraz z koleżankami na lekcje(nie mowię że to jest dobre). Siedząc w szkole po 6/7 godzinach lekcyjnych mam serdecznie dość wszystkiego. Chociaż mam te głupie szczęście ze na lekcjach mogę pogapić się na tego wymarzonego.. Który i tak nie będzie nigdy mój, choć zrobił mi nadzieję.
Wychodząc ze szkoły wreście mogę odetchnąć i być sobą.
Po szkole moja i moich bffoftb jest tradycja iście na plac zabaw i być sobą.
Teraz pewnie wiele z waz zada sobie pytanie ile ona ma lat ze chodzi na płac zabaw..
Wiec mam 14 lat niedługo 15.
Moją odskocznia do życia jest właśnie wygłupianie się z moimi bffoftb (best of the best).
Wracając do domu oczywiście robie to samo od kilku miesięcy..
Jem coś i oczywiście oglądam mój serial, no i wreście trzeba wziąść się za lekcje.
Pózniej tylko Chill i oglądanie wszystkich możliwych seriali.
Zaczynajac pisać tego posta miało wyjść coś innego niż powstało, ale co mogę się dziwić po poście pisanym po północy :) Bywa i tak..
Dobranoc/miłego dnia
Komentarze
Prześlij komentarz